Trzy tygodnie temu angielska wersja niniejszych Komentarzy została zakończona kilkoma wersami wiersza, aczkolwiek kilkoma wersami więcej niż zwykle, w celu sformułowania wniosków płynących ze słów pełnych mądrości wypowiedzianych przez Arcybiskupa Lefebvre’a w 1989 roku w związku z budzącą kontrowersje konsekracją czterech biskupów, której dokonał on latem 1988 roku bez oficjalnej zgody Rzymu, która w normalnych okolicznościach jest konieczna. Jednak nie wszyscy Czytelnicy mogli zrozumieć, w jaki sposób wersety te powiązane były z tokiem myślenia Arcybiskupa. A nawet dla tych, którzy zrozumieli, niezwykle istotna kwestia tych konsekracji zawsze zasługuje na rozwinięcie, więc wracamy do tematu. Oto te wersy, zapisane grubą czarną czcionką, wraz z następującym po nich wyjaśnieniem.
Liberał to wilk przebrany za owcę
Oto główny problem. „Liberał” to ktoś, kogo prawdziwą religią nie jest katolicyzm, jak może sam siebie oszukiwać, ale wolność. Dlatego właśnie potrafi on dojść do przekonania, że katolicyzm, jedyna prawdziwa religia jedynego prawdziwego Boga, jest kwestią wyboru, jego własnego wyboru, i on osobiście ją wybiera, ale jeśli ktoś inny chce wybrać jakąkolwiek inną z niezliczonych fałszywych religii, może to swobodnie uczynić. Tak jednak nie jest. To prawda, że Bóg daje każdemu z nas, istot ludzkich, w wieku używania rozumu, wolną wolę umożliwiającą nam wybór między prawdą a błędem, między dobrem a złem, ale nie daje nam moralnego prawa do wyboru błędu lub moralnego zła. Jeśli On daje mi władzę rozumu wraz wolną wolą, to tylko po to, abym czynił z niej dobry użytek, wybierając to, co jest prawdziwe i słuszne, aby On, nagradzając mnie Niebem, mógł dzielić się ze mną swoją nieskończoną szczęśliwością. Jeśli mam wolną wolę, by wybrać błąd lub zło, to nie mam „wolności”, by uciec przed konsekwencjami mojego wyboru, którymi ostatecznie będą, jeśli nie odpokutuję, ognie wiecznego piekła. To ja dobrowolnie wybrałem piekło. Tylko w tym sensie istoty ludzkie są „wolne”, by wybrać dla siebie (to, o czym wiemy, że stanowi) jakąkolwiek fałszywą religię.
Wynika z tego, że jeśli ktokolwiek chce mnie przekonać, że moja wartość lub godność jako istoty ludzkiej zależy jedynie od mojej wolnej woli, a nie od właściwego jej wykorzystania, to próbuje przekonać mnie do strasznego błędu (jest wilkiem), nawet jeśli udaje, że troszczy się o moją godność (jest w owczej skórze). Każda dusza w piekle ma „godność” tego, że sama wybrała swoje męki, ale cóż to za prawdziwa godność? „Godność” bluźnienia na wieki wieków!? A jednak taka jest doktryna Soboru Watykańskiego II, z jego deklaracją o „godności ludzkiej”: państwo musi chronić prawo, a nie tylko zdolność, każdego obywatela do wyboru własnej religii. Dekret ten absolutnie nie jest katolicki. Nic dziwnego, że Arcybiskup nigdy go nie podpisał!
Sądzić po owocach – owcze trupy na stosie
Czyż owocem Soboru Watykańskiego II nie są miliony katolików tracących wiarę? Niewątpliwie! Sobór powiedział im, że ich godność polega na wyborze takiej religii, jaka im się podoba! Jest tak wiele religii o wiele łatwiejszych do praktykowania niż katolicyzm!
Bo jaki z tego użytek, że jest „wolny”?
Jeśli przez Prawo Boże wciąż jest związany?
Oto dlaczego czciciele „wolności” muszą mieć wolność religijną, ponieważ od kogokolwiek lub czegokolwiek innego są wolni, jeśli nie są wolni od samego Boga z Jego Dziesięcioma Przykazaniami, od czego są naprawdę wolni? Oto dlaczego wolność religijna jest kluczem do „wolności” i dlaczego każdy liberał skłania się do przyłączenia się do tej wojny z Bogiem, wojny przeciwko Bogu, która szaleje wokół nas. Oto dlaczego deklaracja Vaticanum II o „godności ludzkiej” jest niewiarygodną zbrodnią przeciwko całej ludzkości. Czy w ciągu pół wieku, które upłynęło od Vaticanum II, wysocy hierarchowie kościelni w Rzymie wykazują jakiekolwiek oznaki porzucenia swojego nieszczęsnego Soboru? W rzeczywistości, żadnych!
Precz z niebem! Będę robił, co mi się podoba,
I Niech Bóg ze swoim Piekłem na wieki uderzy!
Wśród liberałów co najmniej przywódcy dokładnie wiedzą, co robią. Ich pycha jest diaboliczna. Wiedzą, że niszczą Kościół katolicki i przeciwstawiają się Bogu, aby uczynić Mu wszystko, co najgorsze. Boże, zmiłuj się! Arcybiskup rozumiał, do czego zmierzają, ale nie wszyscy jego zwolennicy to rozumieją.
Kyrie eleison.