Pan Bóg dla wszystkich ludzi ma naturalne ramy i plan,
Ale współczesny człowiek jest od nich oddalony o lata świetlne.
Rozdział piąty z pewnością nie jest najłatwiejszym z sześciu rozdziałów książki Jeana Madiran (1920-2013) L’hérésie du vingtième siècle ( Herezja dwudziestego wieku), ponieważ zajmuje się on kwestią prawa naturalnego, które jest koncepcją trudną do zrozumienia przez współczesne umysły. Dzieje się tak ponieważ wielki i dobry Pan Bóg, który jest twórcą i prawa naturalnego i jednocześnie wszczepia je w swoje stworzenia, stał się całkowicie obcy dla znaczącej większości współczesnych ludzi. Jednak kwestia prawa naturalnego jest dla Madirana tak ważna, gdyż pozwala ono dotrzeć do istoty herezji dwudziestego wieku. Dlatego też stanowi ono przedmiot siódmego i ostatniego twierdzenia, które zaczerpnął on z pism biskupa Schmitta z Metz we Francji, aby w ten sposób dać nieco formy tej bezkształtnej herezji. Twierdzenie to brzmi następująco:
7. Prawo naturalne jest wyrazem zbiorowej świadomości ludzkości. Z czego wynika, że nie ma obiektywnego prawa moralnego ustanowionego przez Boga i wpisanego w serce każdego człowieka.
Powodem, dla którego biskup Schmitt negował istnienie takie Bożego prawa w człowieku wydaje się być to, że czyni ono życie społeczne ludzi zbyt mechanicznym, jakby rozwiązania wszystkich problemów ludzi mogło zostać odczytane z niego niczym z podręcznika. Ale przecież ten podręcznik, który ludzie otrzymali od Boga, pozostawia pełną wolność człowieka także w społeczeństwie. Podczas gdy odrzucenie prawa naturalnego, pisze Madiran, prowadzi do tego, że dobro i zło nie wynikają już z obiektywnego prawa Bożego, ale z subiektywnego ludzkiego sumienia, a więc ostatecznie prowadzą do tego, że prawo przestaje całkowicie istnieć. Człowiek jest wolny i odpowiada za swoje działania, ale nie ma wolności tworzenia swojego własnego prawa. Nauczanie społeczne Kościoła wypływa z Bożego prawa naturalnego, które jest stosowanie do olbrzymiej liczby różnych konkretnych sytuacji, jak w naszych czasach. Potrzebuje ono mnóstwa pracy, takiej, jaką wykonał w swym czasie papież Pius XII.
Ponadto, jeśli w człowieku nie byłoby żadnego prawa naturalnego i porządku, to czy mogłoby w ogóle istnieć coś nadprzyrodzonego? Co miałoby być ponad naturą? Nie mogłoby być Dziesięciu Przykazań, które wyrażają prawo naturalne. Nie byłoby miłości Boga i bliźniego, która stanowi początek i koniec Dziesięciu Przykazań. Nie byłoby religii naturalnej, która wynika z prawa naturalnego. Nie byłoby życia społecznego, które zakłada naturalną sprawiedliwość. Nie byłoby życia chrześcijańskiego, które zakłada naturalne cnoty itd. W rzeczy samej, jeśli nie byłoby prawa naturalnego, w ogóle pojęcie chrześcijańskiego społeczeństwa traci sens, bo przestaje istnieć zarówno społeczeństwo, jak i chrześcijaństwo.
Zastrzeżenie: każde dobre prawo jest jasne i pewne. Zatem skoro prawo naturalne wymaga takiego zaangażowania, to nie może być ani jasne ani pewne. Stąd też nie jest to dobre prawo. Odpowiedź: Czyń dobro, a unikaj zła. Prawo naturalne jest jasne i niezachwiane. Wszystko to, co opiera się na tym fundamencie, może nie być tak jasne dla nas ludzi żyjących na ziemi, a w konsekwencji może być wstrząsane i kwestionowane, ale jest jasne samo w sobie. Spójrzmy na przykład na dobrego sędziego, który drąży w poszukiwaniu sprawiedliwości w trudnej sprawie sądowej. Prawo naturalne jest nam znane zarówno od wewnątrz, poprzez rozum, jak i od zewnątrz poprzez Objawienie, jak choćby Dziesięć Przykazań objawionych ludziom poprzez Mojżesza.
Na koniec Madiran przedstawia duchowe konsekwencje zanegowania prawa naturalnego, które przypisał poprzez przedstawione powyżej siódme twierdzenie herezji dwudziestego wieku. W przypadku poszczególnych katolików prowadzi to do odejścia od prawdziwego rozumienia zarówno tego, czym jest życie chrześcijańskie, jak i tego, jak dalekie jest ich życie od tego ideału. Katolik nie ma już żadnego wyobrażenia o tym, że nadprzyrodzona łaska jest absolutnie konieczna, aby prowadzić chrześcijańskie życie. Zaczyna on myśleć, że dzięki własnym siłom prowadzi przyzwoite życie, przy czym 1, 2, 3 i 4 Przykazanie Boże z niego znikają, 5 i 7 czasem jeszcze żyją, ale 8 jest już znacznie osłabione, a 6, 9 i 10 także często znikają. Katolik myśli, że poprzez sentymentalną, wolną od obiektywnego prawa miłość do drugiego człowieka wypełnia Chrystusowe przykazanie, by kochać się wzajemnie, jak kochał nas Chrystus. Jest on więc bardzo zadowolony z siebie. W takim stanie, pisze Madiran, nie może się zbawić. Nie dziwi zatem, że tacy ludzie wzywają do „zmiany samej istoty koncepcji zbawienia, które przyniósł Chrystus”. I tak zatoczyliśmy koło i doszliśmy do pierwszego z siedmiu twierdzeń, za pomocą których Madiran podsumował herezję dwudziestego wieku.
Kyrie eleison.