Ogromną zaletą posiadania silnej i świadomej wiary katolickiej jest to, że nie wzbudza niepokoju nawet wiadomość o ogromnej rozbudowie infrastruktury zbrojeniowej przez Rosję, która prawie na pewno doprowadzi do trzeciej wojny światowej. Wola Boża jest realizowana w świecie i nawet Jego wrogowie przyczyniają się do jej realizacji. Jeśli chcą powstrzymać Go przed zaludnianiem Nieba duszami, które Go kochają i są Mu posłuszne, to na próżno szaleją, bo w rzeczywistości pomagają Mu. Oni instrumentalizują świat. On instrumentalizuje ich.
Szczegóły dotyczące ogłoszonej właśnie przez prezydenta Putina masowej rozbudowy rosyjskich sił zbrojnych można znaleźć na You Tube w ciekawej prezentacji – Rosyjskie wojsko przygotowuje się do konfliktu z neokonserwatystami i NATO ( https://www.youtube.com/watch?v=021JkYHJy1Y ). W tygodniach przed Bożym Narodzeniem w Moskwie odbyła się seria spotkań na najwyższym szczeblu czołowych rosyjskich polityków i wojskowych, na których Putin wyjaśniał, że Zachód jest tak bardzo nastawiony na zniszczenie Rosji, że Rosja nie ma innego wyboru jak tylko przygotować się do poważnej konfrontacji z europejskimi państwami NATO, z Amerykanami stojącymi za NATO i z tzw. „Neokonami” [neokonserwatystami] stojącymi za Amerykanami.
Jeśli chodzi o NATO, to jest to sojusz narodów europejskich, który został pierwotnie zawiązany z USA i przez USA w okresie zimnej wojny po II wojnie światowej, aby umożliwić Europie obronę przed bardzo realnym niebezpieczeństwem inwazji ze strony komunistycznej Rosji. Wtedy NATO miało zasadniczo charakter defensywny, ale kiedy zimna wojna się skończyła w latach osiemdziesiątych XX wieku, NATO musiało uzasadnić swoje istnienie, przechodząc do ofensywy poprzez ekspansję na wschód w kierunku Rosji. To zaniepokoiło Rosjan, ponieważ ich dawni wrogowie w Europie mieliby teraz znaleźć się na ich zachodnich granicach. Z tego samego powodu Rosjanie nie chcieli, aby Ukraina dołączyła do sojuszu wojskowego NATO, tak jak w latach sześćdziesiątych XX wieku USA nie chciały rosyjskich rakiet na Kubie i zagroziły III wojną światową, aby temu zapobiec.
Co do „Neokonów”, to jest to jedno z wielu określeń służące temu, aby uniknąć wymieniania nazwy tego narodu, do której należy czterech na pięciu członków w gabinecie demokraty prezydenta Bidena, rządzącego obecnie USA. Dlaczego unika się wymieniania nazwy tego narodu? Ponieważ sama ta nazwa wywołuje wrogość wobec nich, która spowodowała, że na całym świecie byli wyrzucani z jednego po drugim z goszczących ich państw, w sumie ponad 80 razy. Każdy może podejrzewać, że dominując nad USA i wykorzystując amerykańską potęgę militarną, mogą dążyć oni ponownie do ustanowienia swojej komunistycznej dyktatury nad całym światem, w której każdy z nich byłby królem, a każdy inny niewolnikiem. Zatem nic dziwnego, że chcą, aby ich imię i działania były zakryte.
Czy taka ambicja jest szaleństwem? Nie dla odległych potomków tego narodu wybranego kiedyś przez Boga na naród Mesjasza i przygotowanie drogi dla Jego Nowego Testamentu i Kościoła Katolickiego. Ale kiedy Mesjasz przyszedł i oczywiście odmówił służenia ich światowym ambicjom, tworząc Lud Boży wybrany na podstawie wiary, a nie rasy, wtedy zwrócili się przeciwko Niemu, ukrzyżowali Go i od tamtej pory robią wszystko, aby zniszczyć tę kontynuację Jego Wcielenia, którą jest Kościół Katolicki. Następnie załóżmy, że Rosja jest ostatnią poważną przeszkodą stojącą na drodze do ich Nowego Porządku Świata, i mamy głęboki i odwieczny motyw dla „Neokonów” by prowadzić USA ku kierowaniu NATO do zniszczenia Rosji.
Ale czyż Rosja nie jest katolicka? To prawda, ale wychodząc z komunizmu (1917-1989) zwraca się w stronę Chrystusa. Aby podźwignąć się z błędów prawosławia, bezwzględnie potrzebuje tego poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi przez katolickiego papieża i biskupów, o którym Matka Boża mówiła w Fatimie w 1917 roku. Tylko wtedy naszemu udręczonemu Kościołowi i światu dany będzie „okres pokoju”.
Kyrie eleison.