Doktryna przede wszystkim! Tego nauczał nas zawsze Kościół.
Kto zdradza doktrynę, ten odwraca się plecami do Kościoła.
Poniższa analiza sytuacji, w której znajduje się Neo-Bractwo św. Piusa X, ukazała się w biuletynie parafialnym wspólnoty ks. Aloisa Brühwiler z St. Gallen (numer 3, na jesień tego roku). Ksiądz Brühwiler jest byłym członkiem FSSPX, który opuścił je w 2015 roku, gdyż nie mógł pogodzić się z fałszywym kierunkiem obranym przez Neo-Bractwo, dążące do uznania przez przywódców Neo-Kościoła w Rzymie i to pomimo tego, że jako nieodzowny warunek takiego uznania stawiają oni nieustannie przyjęcie przez Neo-Bractwo głęboko antykatolickich dokumentów Soboru Watykańskiego II. Artykuł ks. Brühwiler został tutaj skrócony i dopasowany do cotygodniowego formatu A4 niniejszych Komentarzy.
„W tym czasie poważnego kryzysu, kiedy fundamenty życia są atakowane, zaczynają się chwiać a możę nawet już się rozpadły, katolik powinien z całą pokorą i zaufaniem w opiekę wszechmogącego Boga skupić swoje duchowe i materialne życie na tym, co naprawdę jest konieczne. Nie powinien on buntować się przeciwko Panu Bogu, lecz tę dopuszczoną przez Wieczną Mądrość próbę przyjąć w pokorze jako przynoszący łaskę środek karania, oczyszczenia, uświęcenia i ratunku dla swego ciała i duszy.
Ponieważ od ostatniego Soboru poniżony, jakby zakuty w kajdany Kościół Swięty, jest cały czas zinfiltrowany i opanowany przez mroczne, masońskie siły działające w „Kościele posoborowym”, najłaskawsza Boża Opatrzność dała katolikom wiernego następcę Apostołów, Arcybiskupa Lefebvre, aby w ten sposób zagwarantować w tej ektremalnie ciężkiej sytuacji dostęp do nieskażonego źródła Chrystusowej nauki. Im więcej Neo-Watykan mówi i działą pod wpływem „dymu szatana”, tym większą uwagę katolicy, jeśli chcą zbawić swoje dusze, muszą zwrócić na dziedzictwo pozostawione przez założyciela Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Tak jak św. Paweł przestrzegał Koryntian, by zachowali Ewangelię taką, jaką im głosił i jaką otrzymał od Chrystusa (por. 1 Kor 15, 1-3), tak dziś odejście od tego, co Arcybiskup nauczał o Nowej Mszy i Soborze prowadzić będzie de facto to porzucenia Chrystusowego nauczania.
Niestety wkrótce po śmierci Arcybiskupa w 1991 roku przełożeni Bractwa wyruszyli w nową drogą i od tej pory chcą doprowadzić do „normalizacji” sytuacji kanonicznej Bractwa w Kościele posoborowym, tak jakby to Bractwo, a nie Kościół posoborowy było anormalne. Ta zmiana kierunku zaczęła się ujawniać w 2001 roku wraz z wysiłkami przełożonych Bractwa, by doprowadzić do pojednania z posoborowymi Rzymianami. Bardzo wyraźna stała się z chwilą wysłania przez trzech biskupów FSSPX, z których jeden został niedługo później wyrzucony, listu do przełożonych Bractwa datowanego na dzień 7 kwietnia 2012 roku. Bractwo zaczęło się dzielić, a ci, którzy wówczas poparli to wyrzucenie, dziś popierają nowych przyjaciół FSSPX, takich jak pewien szwajcarski neo-biskup, którego doktryna dotycząca Soboru i Mszy jest daleka od tego, co pisał Arcybiskup Lefebvre. Neo-Bractwo jest dziś formowane na bazie pierwszeństwa porozumienia praktycznego przed prawdą doktrynalną, co jest zasadą masońską, absolutnie niekatolicką. Dlatego coraz więcej i więcej zaślepionych kapłanów i świeckich zdaje się mieć nadzieję, że dojdzie do porozumienia między Rzymem a FSSPX.
Problem bierze swój początek z czasów Soboru Watykańskiego II (1962-65), kiedy wierni katolicy w swoich rodzinach i w pracy doświadczyli na własnej skórze, co oznacza odejście przez kościelnych hierarchów od katolickiej Prawdy. Katolicy nie mogli być dłużej posłuszni tym papieżom, biskupom i kapłanom, którzy wykonywali nad nimi władzę, gdyż katolicki autorytet ma służyć wierze i sprawiedliwości. Z kolei ogłoszone w 2007 roku przez Benedykta XVI motu proprio Summorum Pontificum, a także opublikowane w tym samym czasie dwuznaczne oświadczenie Przełożonego Generalnego to dwa przykłady braku poszanowania dla prawdy i sprawiedliwości. Biskup Tissier de Mallerais w 2016 roku powiedział: Msza motu proprio nie jest prawdziwą Mszą. My moglibyśmy powiedzieć: kształtujące się od 1991 roku Neo-Bractwo nie jest już prawdziwym Bractwem”.
Kyrie eleison.