Polski

WZROST ROSJI

Poniższy tekst, skrócony i zaadaptowany z niedawno opublikowanego artykułu Aleksandra Dugina, czołowego myśliciela w putinowskiej Rosji, pokazuje, jak rosyjska batalia powinna teraz przenieść się na pole bitwy serc i umysłów, z dala od komunistycznej i liberalnej krainy umarłych. I tak się stanie. Matka Boża pracuje nad rosyjskim narodem.

Kiedy komunizm upadał w Rosji pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku, to właśnie liberalizm przejął rolę panującej ideologii. Od 1991 roku właściwie wszystkie główne zasady dotyczące edukacji, nauk humanistycznych i kultury zostały ustanowione według ściśle liberalnych założeń. Liberalizm pojawił się w Rosji jako dominacja prozachodnich liberalnych mniejszości, „reformatorów”. Ta liberalna elita, składająca się z oligarchów, sieci amerykańskich agentów wpływu i skorumpowanych postsowieckich urzędników wyższego szczebla, rządzi metodami totalitarnymi. Działają w imię postępu i globalizacji i wierzą, że kapitalizm jest szczytem rozwoju ludzkości. Dziś obejmuje to politykę gender i ekologię. Tylko „oświecona/przebudzona” liberalna mniejszość wie, co jest „słuszne”. Postępowe mniejszości muszą rządzić. Reszta społeczeństwa musi być trzymana pod ścisłą kontrolą.

Dojście Putina do władzy na początku XXI wieku zmieniło sytuację, wprowadzając zasadę suwerenności z różnorodnością suwerennie niezależnych narodów, która jest całkowicie negowana przez liberalny dogmat. Liberalizm wzywa do zniesienia suwerennych państw narodowych i zintegrowania ich z ponadnarodową strukturą rządu światowego. Dlatego wraz z pojawieniem się Putina starcie było nieuniknione, a najbardziej radykalne liberalne mniejszości sprzeciwiły się mu.

Jednak wielu liberałów zdecydowało się zaadaptować do polityki Putina, na pozór dostosowując się zewnętrznie, podczas gdy wewnętrznie nadal podążali liberalnym kursem, jakby nic się nie zmieniło. Tak więc Putin mógł podpisać dekret nr 809 o tradycyjnych wartościach (bezpośrednio sprzecznych z ideologią liberalną), mógł dodać do konstytucji zapisy o normalnej rodzinie, mógł przywoływać Boga jako niezmienny fundament rosyjskiej historii i zakazać ruchów LGBT jako ekstremistycznych. Niezależnie od tego, liberalna dominacja w Rosji nadal trwa. Wniknęła ona tak głęboko w nasze społeczeństwo, że nadal jest powielana przez nowe pokolenia menedżerów, urzędników, naukowców i nauczycieli, pomimo obranego przez Putina suwerennego kursu.

Dlatego, choć Putin jest naszą główną nadzieją na uwolnienie się od liberalnej dominacji, gwarantem zwycięstwa w specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie i ratunkiem dla prawdziwej Rosji, to jednak większość obecnych pozornych przyjaciół Putina nie jest tak naprawdę po jego stronie. Liberalna sekta totalitarna ani myśli oddawać swoich stanowisk. Są gotowi walczyć o nie do końca. Nie boją się ani patriotycznych sił w polityce, ani ludzi, ani Boga (albo w niego nie wierzą, albo wierzą w swojego, upadłego). Ogranicza ich teraz tylko Putin, z którym nie mają odwagi zmierzyć się twarzą w twarz.

Dlatego Rosja musi skupić się na zwycięstwie na Ukrainie. Putin widzi to trzeźwo i wyraźnie: brak zwycięstwa na Ukrainie, oznacza koniec Rosji. Jednak pokonanie Zachodu poza granicami Rosji przy jednoczesnym zachowaniu totalitarnej wszechwładzy liberałów wewnątrz Rosji jest po prostu niemożliwe. Dopóki liberalizm będzie dominował w sercach i umysłach, nawet zwycięstwo na Ukrainie będzie bardziej pozorne niż rzeczywiste. Rosja nie może stać się cywilizacją, gdy jest przesiąknięta liberalizmem w jego najbardziej toksycznych formach. Dlatego nadszedł czas, aby otworzyć kolejny front – w sferze ideologii, światopoglądu i świadomości społecznej. Totalitarna dominacja liberałów w Rosji – przede wszystkim w sferze wiedzy, nauki, edukacji i kultury – musi się skończyć.

Kyrie eleison.