Polski

PROFESOR DREXEL – III

Do tego czasu siedź spokojnie duszo moja.

Złe czyny ujawnią się, choć świat je przysłania. (Hamlet)

W niniejszym wydaniu Komentarza Eleison odnajdziemy po raz trzeci i ostatni fragment godnej podziwu książki z lat siedemdziesiątych XX wieku autorstwa ks. prof. Alberta Drexel z Austrii pt. Wiara to więcej niż posłuszeństwo . Mamy prawo sądzić, że to są słowa Pana Jezusa, gdyż przesłanie jest w pełni prawowierne, a w kontekście zamieszania w Kościele wynikającego z Soboru Watykańskiego II (1961-65), jest ono jasną wskazówką, iż oficjalny Kościół szedł w XX wieku złą drogą, co zresztą czyni do dziś. Dla katolickiego duchowieństwa to przesłanie jest jasnym ostrzeżeniem: jeśli będziecie nalegać, by podążać w nowym, ludzkim kierunku i porzucicie prawdziwą religię Boga, wówczas czeka na was po śmierci straszliwe potępienie w piekle. Dla wiernych świeckich zachęta jest równie jasna: jeśli z wiarą i odwagą pozostaniecie wierni prawdziwemu Kościołowi, wasza nagroda w niebie będzie wielka. Zarówno dla duchownych, jak i wiernych świeckich całe przesłanie pozostaje jak najbardziej aktualne w 2020 roku.

Maj 1974 roku

Nie stań się przygnębiony ze względu na błędu i herezje niewiernych kapłanów odstępców, dla których ciało i rozkosze zmysłowe liczą się bardziej niż miłość do mojego Kościoła i nieśmiertelnych dusz. Niech wszyscy moi prawdziwi i wierni wyznawcy wiedzą, że wszyscy wewnętrzni i zewnętrzni nieprzyjaciele Kościoła zginą na wieki, jeśli ze skruszonym sercem nie wrócą do jednej i jedynej doktryny Kościoła.

Powiadam wam: powstaną kapłani, nawet już są kształceni, ukryci w ciszy dla przyszłości i dla czasów, które nadchodzą, kiedy z duchem apostolskim, podążając śladami świętych, z miłości do Bożego porządku i jedności mojego katolickiego Kościoła, której pragnę, wystąpią oni ze świętą czcią by sprawować Święte Tajemnice i cud Najświętszej Ofiary (Jest to najpewniej proroctwo dotyczące młodych kapłanów Tradycji, którzy począwszy od 1976 roku zaczną być wyświecani w Écône).

Lipiec 1975 roku

Mój Kościół żyje otoczony apostazją i spustoszeniem. Żyje w licznych wiernych i oddanych duszach. W historii mojego Kościoła zawsze były czasy kryzysu, odstępstwa i zniszczenia, ze względu na złych kapłanów i letnich pasterzy. Ale moc Boża jest silniejsza, na ruinach i cmentarzach niewierności i zdrady podnosi ona Kościół i sprawia, że rozkwita na nowo, choć mniej liczebny niż wcześniej. Dzieło mojego sługi Marcela w Écône nie zginie! (Ów Marcel to oczywiście Arcybiskup Lefebvre, który w 1970 woku założył seminarium Tradycji w Écône).

Marzec 1976 roku

Mój wierny syn Marcel, który tak wiele cierpi dla wiary, jest na dobrej drodze. Jest on niczym światło i filar prawdy, którą tak wielu moich kapłanów zdradza. Wiara to więcej niż posłuszeństwo. Dlatego też jest moją wolą, aby dzieło edukacji kapłanów kontynuować dla zbawienia dusz i ratowania mojego jedynego i prawdziwego Kościoła w duchu mojego syna Marcela (Ten, kto ma uszy do słuchania, odnajduje to jasne poparcie dla katolickiej Tradycji).

Grudzień 1976 roku

Ci, którzy przygotowują się do kapłaństwa i wstępują do seminarium diecezjalnych nie mają pełnej i głębokiej wiary w Przeistoczenie. Wielu seminarzystów nosi w sobie ideę, by pewnego dnia się ożenić. Dlatego też zbliża się czas, kiedy ludzie w wielu miejscach nie będą mieć kapłanów.

Ci kapłani, którzy postrzegają Najświętszą Ofiarę Mszy Świętej jako najprawdziwszą i najświętszą ofiarę, którzy ze świętą czcią sprawują tajemnicę mojego Ciała i Krwi, jak to czyni mój godny sługa Marcel, są prześladowani, pogardzani i wyjęci spod prawa.

Kyrie eleison.