Polski

BIAŁY RASIZM? – I

Biali ludzie, jeśli tylko będziecie wierni swojej świętej misji,

Przyniesiecie całemu rodzajowi ludzkiemu Boże Słowo i błogosławieństwo.

Rasa białych ludzi, jak o niej się mówi, rozproszona jest po całej kuli ziemskiej, choć szczególnie zadomowiona jest w Europie. Jest ona obecnie pogardzana i prześladowana na całym świecie. Czyja to wina? Przede wszystkim samych białych Europejczyków.

Tak zwany „rasizm”, czy też antagonizm między różnymi rasami ludzkimi, jest z pewnością problemem człowieka, gdyż wzbudza ludzkie namiętności, a jako prawdziwie człowieczy problem ma nie tylko wymiar materialny czy mechaniczny, ale także religijny. Dziś ostatnim kierunkiem, w którym zwróciłby się człowiek w celu rozwiązania problemów, jest Pan Bóg, choć tylko On jest prawdziwym rozwiązaniem. Ale skoro człowiek nie chce zwrócić się do Pana Boga, problemy pozostają nierozwiązywalne, a świat współczesny pogrąża się coraz głębiej w chaosie. Ale jak zwrócenie się do Pana Boga może rozwiązać dzisiejszy problem „rasizmu”?

Pan Bóg i wyłącznie Pan Bóg stworzył i stwarza sam każdą duszę każdego człowieka, który kiedykolwiek żył i żyje, stworzył je z wielką różnorodnością, aby przygotować to, co wedle Jego woli ma być symfonią rodzaju ludzkiego. Poszczególne osoby stwarza On z niezmierną różnorodnością naturalnych darów i muszą oni uznać, tak jak wszyscy rodzice obserwujący, jak kompletnie różne są talenty i charaktery ich dzieci, że nie ma dwóch takich samych ludzi. Ale czy to ludzie stworzyli tę różnorodność? Oczywiście nie. Jedyną naturalną decyzją, którą podejmują rodzice jest decyzja, by począć dziecko (zabicie tego czy innego dziecka w łonie kobiety jest decyzją w najwyższym stopniu sprzeczną z naturą). A reszty dokonuje Pan Bóg. Należy jednak zwrócić uwagę, iż pochodząca od Niego różnorodność obejmuje także nierówność. Na przykład: rodzice mają obowiązek uznania absolutnej nierówności talentów wśród swoich własnych dzieci – niektóre mogą być bowiem znacznie bardziej utalentowane od innych. I nawet jeśli rodzice mogliby nie chcieć tej nierówności, to czy mogą z nią cokolwiek zrobić? Oczywiście nie. To Pan Bóg decyduje – naturalnie – nawet o płci ich dzieci.

Ta nierówność dotycząca talentów nie jest w żadnym stopniu niesprawiedliwa, ponieważ prawdziwie uprzywilejowane są te dzieci, które dzięki darom nadprzyrodzonym dostaną się do nieba. W tym celu konieczne jest, by dziecko samo współpracowało z Bożą łaską, zaś ta współpraca niekoniecznie ma coś wspólnego z darami naturalnymi. Jak niegdyś ktoś powiedział: piekło pełne jest talentów, podczas gdy niebo pełne jest cnót. Ponadto talenty dziecka, które otrzymuje ono od Pana Boga, odpowiadają miejscu, w którym zgodnie z wolą Bożą ma ono grać w symfonii rodzaju ludzkiego. Dziecko powinno robić to, do czego jest utalentowane.

To co dotyczy poszczególnych osób, dotyczy także rodzin, miast, krain, narodów i ras. Rodziny różnią się od siebie i nie są sobie równe. Miasta, prowincje, krainy i rasy są także różne i nierówne, częściowo ze względu na swoją pochodzącą od Pana Boga naturę, a częściowo na skutek wpływów i kształtowania przez człowieka. Na tyle, na ile różnice te są pochodzenia ludzkiego, Bóg umożliwia wpływ i kształtowanie przez człowieka, aby ludzie z całą różnorodnością swoich talentów czynili dobro i wzajemnie się o siebie troszczyli. Na przykład: miasto powinno pomagać mieszkańcom sąsiedniego, zalanego przez powódź, z danej krainy pochodzą artyści; dany naród odgrywa ważną rolę na całym świecie, a rasa służy Kościołowi. Czy zatem nie jest jasne, dlaczego od setek lat rasa białych ludzi otrzymała, nie wyłącznie, ale w specjalny sposób wiele naturalnych i nadprzyrodzonych darów od Boga, by Mu służyć i rozpowszechnić Jego Kościół na cały świat? Nie jest to w żadnym razie niesprawiedliwe, ponieważ to, jak biali ludzie wykorzystają te dary zależy tylko od nich. Mają oni wolną wolę, by wykorzystać albo zmarnować te dary, ale bezwzględnie otrzymali od Pana Boga misję. Jeśli prawidłowo wykorzystają otrzymane dary, skorzysta na tym cały świat. Jeśli je zmarnują, Pan Bóg ukaże ich w szczególny sposób.

W jaki sposób korzystają dziś biali ludzie z darów, które otrzymali od Pana Boga? Czyż od setek lat nie odwracają się oni od Niego powoli, ale konsekwentnie? I czyż nie są oni teraz dumni ze swego ateizmu? Czy zatem może dziwić, iż Pan Bóg posługuje się innymi rasami, narodami itp. by ukarać białych ludzi poprzez to, że stali się oni pogardzani i prześladowani przez resztę ludzkości? Z Bożego punktu widzenia: czyż to nie wiarołomny mężczyzna zdradził kobietę, którą miał prowadzić (do nieba)? czyż to nie zbuntowani biali ludzie zdradzili swoją misję wobec innych rasy? czyż to nie zbuntowane ludy chrześcijańskie zdradziły swoją misję wobec Żydów poprzez Sobór Watykański II? Czy ktokolwiek może być jeszcze zaskoczony szalejącym „feminizmem”, „rasizmem” czy „antysemityzmem”?

Kyrie eleison.