Polski

NAWRÓCONY DZIŚ – I

Człowiek, który pragnie tylko życia wiecznego,

Zawsze może wznieść się z Bogiem ponad troski.

Znajomy napisał właśnie do redaktora niniejszych Komentarzy, że sytuacja w Kościele jest o wiele gorsza niż myślał – Iluzją jest myśleć, że możemy wszystko przywrócić. Musimy być wierni i zachować te nieliczne dusze, którymi Bóg posłuży się, gdy nadejdzie czas. Redaktor zgadza się całkowicie, a na myśl przychodzi mu wers z Eneidy Wirgiliusza (II, 353): Dla skazanego na zgubę nadzieja leży w porzuceniu nadziei. Tym niemniej, dla naśladowców Chrystusa pokładanie ufności w człowieku jest nie mniej głupie niż nieufność wobec Boga. Oto ostatnia wiadomość e-mail do redaktora Komentarzy, która pokazuje jasno, że wszechmogący Bóg działa, nawracając młodą duszę, która wcześniej była daleko od Niego. W tym tygodniu prosi ona o radę, a zostanie jej ona przekazana na łamach Komentarzy Eleison w kolejnych dwóch tygodniach.

Ekscelencjo,

Jestem młodym mężczyzną, nieco zrozpaczonym, ponieważ nie wiem, co mam robić. Może Wasza Ekscelencja mogłaby mi dać jakieś wskazówki. Pozwolę sobie opisać krótko sytuację.

Aż do mniej więcej 18 roku życia byłem „normalnym” nastolatkiem, całkowicie zwiedzionym, ponieważ akceptowałem wszystko, co oferował mi świat współczesny. Próbowałem się do niego dopasować, ale zawsze czułem, że jest to wbrew ludzkiej naturze i w głębi duszy czegoś mi brakowało. Chociaż byłem ochrzczony, nigdy nie żyłem jak katolik, ani nawet nie myślałem naprawdę o Bogu, jako że byłem za bardzo pochłonięty przez ateistyczny materialistyczny świat. Wprawdzie byłem dobrym uczniem i moich rodziców było na to stać, więc w wieku 18 lat rozpocząłem studiować na uniwersytecie zarządzanie. Jednak wkrótce dzięki łasce Bożej zacząłem widzieć, że rzeczywistość nie wygląda tak, jak przedstawiają ją media i ludzie. Wypełniony gniewem i pogardą wobec współczesnego społeczeństwa ze względu na kłamstwa i zepsucie, rzuciłem studia i próbowałem kontynuować naukę w wojskowej szkole oficerskiej, gdyż zawsze byłem w dobrej kondycji, a także byłem gotowy przeciwstawiać się „miękkiemu lewackiemu społeczeństwu”.

Ale to także nie był Boży plan wobec mnie. Na obozie dla rekrutów Bóg udzielił mi olbrzymiej łaski rozpoczęcia nawrócenia i rozwijania mojej wiary. Kiedy po krótkim czasie stamtąd wyszedłem, byłem inną osobą, już nie pełną wściekłości i pogardy, ale rozczarowaną i zagubioną. Zdałem sobie sprawę z tego, jak słabe jest moje pokolenie przez liberalne rodzicielstwo i nauczanie oraz jak ciężko jest się temu przeciwstawić. Jesteśmy tak całkowicie zmienieni przez wygodę i pełną swobodę robienia tego, co nam się podoba, że to czyni nas bezużytecznymi. Ale moi liberalni rodzice cały czas wywierali na mnie presję, abym wbrew swojej woli wrócił na uniwersytet, tak, że musiałem to nie tak dawno zrobić. W tym momencie Bóg sprawił, że dzięki Arcybiskupowi Lefebvre znalazłem FSSPX i Ruch Oporu. Moja wiara zaczęła gwałtownie rosnąć, ponieważ odkrywałem Prawdę. Rozpocząłem lekturę Pisma Świętego i analizę problemów posoborowego Kościoła orz współczesnego świata, zacząłem rozważać 15 tajemnic Różańca Świętego, jako że nigdzie w pobliżu nie ma Mszy trydenckiej.

Teraz zastanawiam się, co powinienem robić. Czuję pragnienie porzucenia życia materialnego, aby zbliżyć się do Boga i dogłębnie poznać wiarę, aby nauczyć się wszystkiego o katolicyzmie i nawracać innych, jednak jako że jestem młody i nie mam żadnych umiejętności, pomyślałem, że byłoby lepiej, aby najpierw nauczyć się czegoś praktycznego, np. stolarstwa. W tym momencie nie wykluczam nawet powołania kapłańskiego. Moją największą walką jest usiłowanie przekonania moich rodziców i nawrócenie ich, ale oni myślą, że zwariowałem albo miałem jakieś załamanie i z tego powodu są w domu kłótnie o to, że nie chce chodzić na uniwersytet. Dlatego nie wiem, co robić. Jestem samotny, nikt w mojej rodzinie ani z grona moich przyjaciół nie jest tradycyjnym katolikiem. Ponieważ jestem na razie bezrobotny, pomyślałem o przeprowadzce w pobliże miejsca, gdzie znajduje się tradycyjna katolicka wspólnota. Co poradziłby mi Ksiądz Biskup?

Kyrie eleison.